Cmentarz zmarłych na cholerę – Zalesice

Mieszkańcy Wierzbicy na przestrzeni kilkudziesięciu lat zapomnieli o strasznej chorobie, jaka nękała ich przodków i zebrała duże żniwo. Pamiątką po szalejącej epidemii cholery w XIX w., która nie oszczędziła Wierzbicy jest cmentarz zmarłych na cholerę. Położony jest na północny wschód od osady, na polu zwanym Rudna, przy polnej drodze do Zalesic. Cmentarz jest niewielki, o rozmiarach 54 na 32 metry, posiadał bramę wykonaną z metalowych prętów, osadzoną na dwumetrowych słupach. To szczególne miejsce otoczone było kamiennym murem o wysokości 1 m i 30 cm. Ogrodzenie wykończono płytami z piaskowca szydłowieckiego. Mur okalający cmentarz został wzniesiony w 1894 roku. Nekropolię obsadzono drzewami, m.in. sosnami, topolami, brzozami, wierzbami, jak i niewielkimi krzewami bzu. Pośrodku cmentarza stały dwa kamienne pomniki i wysoki drewniany krzyż. Pierwszy z pomników – dwumetrowej wysokości, zakończony żelaznym krzyżem, posiada napis: „Pomnij na tych, którzy na cholerę pomarli. Była cholera w r. 1831, drugim razem r. 1848. Fundator tej figury Paweł Zawisza. R. 1875”. Na drugim pomniku widnieje kolejny napis: „D.O.M. Są P. Antoni Dójka lat 37, zm. 4 sierpnia 1894 r. Stroskani rodzice i żona kładą tę pamiątkę, prosząc o westchnienie do Boga – Elżbieta Dójka, zm. w r. 1830.” Obok tych figur stał drewniany krzyż z napisem: „Od powietrza głodu i wojny zachowaj nas Panie. D 15 V 1933 R.”.

Z biegiem czasu nekropolia uległa zapomnieniu, w związku z tym diametralnie zmienił się jej obraz. Kamienny mur okalający cmentarz uległ zniszczeniu pod wpływem czynników atmosferycznych i braku renowacji. Porastające drzewa i krzewy zmieniły się w olbrzymie chaszcze, tak że zatarły całkowicie ślady pochówku zmarłych. Drewniany krzyż złamał się i zbutwiał leżąc latami pomiędzy gęstwiną krzaków i drzew. W gęstwinie vis a vis bramy wejściowej widniały fragmenty dwu kamiennych nagrobków, których również nie oszczędził ząb czasu.

Z początkiem 2002 roku okoliczni mieszkańcy oraz proboszcz Jerzy Krogulec, po wyrażeniu zgody przez konserwatora zabytków, wyszli z inicjatywą odnowienia cmentarza. Pomysł został zaakceptowany przez mieszkańców Wierzbicy. Od marca do lipca 2002 r. trwała praca przy porządkowaniu i renowacji obiektu. Wykarczowano krzaki i część drzew. Mimo przeprowadzonej renowacji i uporządkowaniu cmentarza, nie udało się zlokalizować miejsc pochówku zmarłych. Odrestaurowano dwa kamienne nagrobki i wykonano nowy krzyż.

źródło: Czyżewska Aneta, “Wierzbica”, Stowarzyszenie Oświatowe SYCYNA, 2004