Unia Europejska przyjęła zasady Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2014-2020

Reforma przewiduje przede wszystkim  uzależnienie 30 proc. dopłat bezpośrednich od spełniania przez rolników wymogów ekologicznych. Ministrowie do spraw rolnictwa, którzy przyjęli kształt zreformowanej WPR podczas posiedzenie w Brukseli 16 grudnia br. uzgodnili, że ten „ekologiczny przepis” wejdzie w życie w 2015 roku, a przyszły rok będzie okresem przejściowym, w którym nie będą jeszcze obowiązywać nowe wymogi ekologiczne i wsparcie  dla rolnictwa będzie udzielane na dotychczas obowiązujących zasadach.  Wszystkie procesy przyjmowania tzw. aktów delegowanych wdrażających bezpośrednio przyjętą teraz reformę mają być gotowe najpóźniej w marcu przyszłego roku.

Polski minister rolnictwa Stanisław Kalemba uznał wyniki ustaleń w sprawie nowych zasad WPR za wielki sukces i kompromis . Dla naszego kraju te wyniki są na pewno korzystne, jeżeli chodzi o wspólną politykę rolną – zapewniał po spotkaniu.  Budżet na lata 2014-2020 będzie większy dla naszego rolnictwa, przetwórstwa, obszarów wiejskich niż w okresie 2007-2013 i to mimo tego, że ogólnie unijny budżet na Wspólną Politykę Rolną będzie mniejszy o około 11 procent – zauważył.

Ekologiczne warunki w dopłatach rolnych to najważniejszy element reformy WPR. Wynika z niej, że Rolnicy nie otrzymają 30 proc. bezpośrednich dopłat, jeśli nie będą „dywersyfikowali” upraw. W praktyce oznacza to, że jeśli będą chcieli otrzymywać „pełne” dopłaty, to będą musieli utrzymywać pastwiska, wygospodarowywać obszary proekologiczne lub stosować inne „równoważne” środki ochrony przyrody. Jednak w przypadku Polski niezwykle istotne jest to, że z tych wymogów  będzie wyłączone ponad 80 proc. gospodarstw, ponieważ są małe i ta proekologiczna reforma ich nie dotyczy.

O pogłębieniu wspierania działań proekologicznych w ramach WPR świadczy też z pewnością fakt, że 30 proc. środków z tzw. drugiego filara WPR, czyli Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, ma być przeznaczane na cele środowiskowe, organiczne i klimatyczne. Polska weszła wcześniej w ten trend i już teraz przeznacza na te cele blisko 30 proc. środków tego filara.

Inną ważną zmianą jest wykluczenie z otrzymywania dopłat rolnych m.in. lotnisk i terenów sportowych, mimo, że mogą być one użytkowane rolniczo.  Ponadto szersze niż dotychczas i obowiązkowe we wszystkich krajach wspólnoty będzie wspieranie młodych rolników czyli tych, którzy nie osiągnęli jeszcze  40 roku życia. W ramach dopłat bezpośrednich mają oni otrzymywać przez 5 lat o 25 proc. więcej niż pozostali. Na ten cel kraje UE będą przeznaczać 2 proc. puli dopłat. W Polsce jest około 100 tysięcy młodych rolników i stanowią oni grupę ok. 7 proc. wszystkich otrzymujących dopłaty.

Przyjęte teraz przez ministrów rolnictwa zasady WPR są zgodne  z lutowymi uzgodnieniami przywódców Unii , którzy uzgodnili wtedy stopniowe wyrównywanie dopłat we wszystkich państwach, w których dopłaty bezpośrednie do hektara są niższe od 90 proc. średniej unijnej (m.in. Polska). Różnica pomiędzy wysokością tych dopłat a wysokością 90 procent średniej unijnej ma być zmniejszona o jedną trzecią stopniowo w latach 2015-2020. Co ważne, wszędzie dopłaty nie mogą być mniejsze niż 196 euro na hektar, przy czym ten wskaźnik ma być osiągnięty do 2020 roku. Wyrównanie dopłat ma być sfinansowane przez te wszystkie państwa członkowskie, w których są one powyżej unijnej średniej.

Ponadto został zatwierdzony postulat Polski, że kraje, które otrzymują dopłaty na poziomie poniżej 90 proc. średniej UE, będą mogły przesuwać na te dopłaty do 25 proc. środków z II filaru WPR czyli z Programu Rozwój Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020.

W ramach WPR nasze rolnictwo ma otrzymać przeszło 32 mld euro w ciągu najbliższych siedmiu lat. Większość tych środków trafi do naszych rolników i przedsiębiorców za pośrednictwem ARIMR, która jak do tej pory będzie Agencją Płatniczą realizującą wypłaty w ramach WPR.

Dodatkowo rozwój obszarów wiejskich w naszym kraju będzie wsparty z funduszy spójności.  Jak informował wcześniej Stanisław Kalemba, po jednym z posiedzeń rządu, będzie to dodatkowa kwota w wysokości ok. 5,2 mld euro, którą prawdopodobnie rozdzielą urzędy marszałkowskie.

Tekst:
Za PAP Marek Kassa