Stanowisko Polski na posiedzenie Rady Europejskiej w dniach 7-8 lutego 2013

W dokumencie przedstawiono stanowisko, jakie Polska zaprezentuje wobec zagadnień, które będą przedmiotem posiedzenia Rady Europejskiej w dniach 7-8 lutego 2013 w Brukseli.

przedłożone przez ministra spraw zagranicznych.

Najważniejsze elementy tego stanowiska dotyczą następujących zagadnień:

Handel

W ocenie Polski należy podjąć aktywne działania wzmacniające pozycję Unii Europejskiej w gospodarce światowej. Szczególnie dotyczy to: zintensyfikowania współpracy gospodarczo-handlowej z najbliższymi sąsiadami (kraje Partnerstwa Wschodniego, Rosja, kraje Południowego Sąsiedztwa), bliższych relacji transatlantyckich (Kanada, USA), zacieśnienia współpracy z Japonią oraz przyjęcia spójnej gospodarczo-handlowej strategii UE wobec Chin.

Istotną kwestią dla Polski jest doprowadzenie do jak najszybszego podpisania 
i tymczasowego stosowania umowy z Ukrainą (AA/DCFTA) i potwierdzenie, że część handlowa umowy wejdzie tymczasowo w życie od momentu podpisania podczas szczytu PW w Wilnie w listopadzie br. Szczyt w Wilnie powinien być również okazją do ogłoszenia zakończenia negocjacji umów handlowych z partnerami regionu: Armenią, Gruzją i Mołdawią.

Polska uważa, że ważnym instrumentem służącym wychodzeniu z kryzysu może być liberalizacja handlu w drodze negocjacji wielostronnych na forum WTO.

Stosunki zewnętrzne

Polska popiera wysiłki na rzecz przemian demokratycznych w państwach arabskich. Deklaruje swoje uczestnictwo w działaniach podejmowanych przez Unię Europejską na rzecz przemian w tym regionie, szczególnie w odniesieniu do Tunezji, Egiptu i Libii.

Wspiera także wysiłki na rzecz przezwyciężenia konfliktu syryjskiego, który może zagrozić stabilizacji całego regionu. W 2012 r. Polska przeznaczyła 4,3 mln zł na pomoc humanitarną dla Syrii, rozważa też dalsze działania humanitarne w 2013 r.

Polska deklaruje również wsparcie dla władz libijskich w dziedzinie bezpieczeństwa 
i ochrony granic. Zamierza się włączyć w działania unijne, w tym w planowaną misję WPBiO. Polska rozważa udział w programie rozminowywania.

Wieloletnie Ramy Finansowe

W ocenie Polski projekt Wieloletnich Ram Finansowych, przedstawiony przez Komisję Europejską, był próbą wypośrodkowania różnych interesów państw członkowskich. 
W przypadku konieczności wprowadzenia cięć, Polska stoi na stanowisku, by dotyczyły one tych działów budżetu, które wzrosły realnie najbardziej w stosunku do lat 2007-2013 lub roku 2013.

Polska popiera podejście, zgodnie z którym polityka spójności, obejmując wszystkie regiony UE, powinna koncentrować środki na tych najsłabiej rozwiniętych. Z tego względu sprzeciwiamy się ograniczaniu budżetu przeznaczanego z polityki spójności na kraje najbiedniejsze, ponieważ w dłuższej perspektywie powodować to będzie dalsze pogłębianie się różnic między krajami bogatymi i biednymi. Byłoby to również sprzeczne z zasadą solidarności UE. Polska będzie również zabiegała, by parametry kluczowe dla absorpcji środków, w tym kwestia kwalifikowalności VAT, nie była gorsze niż w latach 2007-2013.

W kwestii Wspólnej Polityki Rolnej Polska stoi na stanowisku, by wypracowane zostały takie rozwiązania, które umożliwią polskim rolnikom konkurowanie na jednolitym rynku na sprawiedliwych zasadach poprzez mechanizmy wyrównywania płatności bezpośrednich w kierunku średniej UE. Uważamy, że istotnym wsparciem w polityce rolnej jest II filar, czyli program rozwoju obszarów wiejskich.

Źródło: http://www.kprm.gov.pl/wydarzenia/decyzje-rzadu/stanowisko-polski-na-posiedzenie-rady-europejskiej-w-dniach-7-8-lutego-2013.html

J. Lewandowski o szczycie UE: tym razem powinno się udać zawrzeć kompromis budżetowy

– Przywódcy europejscy wiedzą, że nie mogą rozstać się po raz drugi bez zgody budżetowej – mówi Janusz Lewandowski. Unijny komisarz ds. budżetu wierzy, że zbliżający się szczyt z udziałem najważniejszych polityków Starego Kontynentu zakończy się wypracowaniem kompromisowego rozwiązania w sprawie perspektywy budżetowej Wspólnoty na lata 2014-2020. Spotkanie odbędzie się w dniach 7-8 lutego w Brukseli.

Zbliżający się szczyt będzie kolejnym, podczas którego europejscy liderzy będą próbowali zawrzeć kompromis budżetowy. Poprzedni, w listopadzie ubiegłego roku, zakończył się fiaskiem. Ówczesna propozycja szefa Rady Europejskiej, Hermana Van Rompuya, nie zyskała akceptacji. Przeciwko niej były m.in. Wielka Brytania, Szwecja i Niemcy, które opowiedziały się za cięciami budżetowymi. To z kolei nie podoba się m.in. Polsce, która walczy o co najmniej tyle samo pieniędzy, co w bieżącej perspektywie finansowej na lata 2007-2013. Chodzi m.in. o środki gwarantowane w ramach funduszu spójności.

– Zawsze potrzebne były co najmniej dwie próby, zatem mam nadzieję, że tym razem też tak będzie – mówi Agencji Informacyjnej Newseria Janusz Lewandowski.

Komisarz Unii Europejskiej ds. budżetu uważa, że zawarcie porozumienia leży w interesie wszystkich krajów członkowskich. Światowy kryzys finansowy sprawił, że w budżetach narodowych nie ma pieniędzy na inwestycje, a górę nad wydatkami biorą ostre cięcia i oszczędności. Środki na ten cel pojawią się dopiero z chwilą uruchomienia nowej unijnej perspektywy finansowej.

– Na te zgodę, czyli de facto na pieniądze inwestycyjne czekają naprawdę wszystkie regiony Europy: i na południu, i na północy, i Walia, i Andaluzja, i Sycylia, i województwo lubelskie – podkreśla. – To poczucie odpowiedzialności, moim zdaniem, zwycięży.

Spodziewać się należy długich i żmudnych negocjacji, wielu nieformalnych, kuluarowych spotkań w ramach poszczególnych grup interesu i sojuszy, zawieranych na ostatnią chwilę. Zresztą już teraz unijni przywódcy zabiegają o poparcie dla swoich pomysłów. Premier Donald Tusk spotkał się w minionym tygodniu w tej sprawie z francuskim prezydentem, Francoisem Hollandem. Paryż wydaje się może być dziś naszym najważniejszym sojusznikiem w walce o unijne miliony. Francja zapowiedziała już bowiem, że nie zgodzi się na jakiekolwiek cięcia w obszarze Wspólnej Polityki Rolnej. Także Warszawa zabiega o niemniejsze niż dziś pieniądze na rolnictwo.

– Sukces muszą ogłosić wszyscy, bo muszą to sprzedać swoim wymagającym publicznościom w Anglii, Szwecji, również w Polsce, bo tu poczyniono duże obietnice wyborcze – mówi Janusz Lewandowski.

W kampanii przed wyborami parlamentarnymi w 2011 roku Platforma Obywatelska obiecywała, że w ramach kolejnego unijnego budżetu Polska otrzyma co najmniej 300 miliardów złotych.

– Polska, jeżeli się uda zawrzeć zgodę, będzie dalej głównym beneficjentem budżetu europejskiego i oby nadal podtrzymywała markę solidnego kraju w zagospodarowaniu tej szansy – mówi komisarz, dodając, że nie powinna nam w żaden sposób przeszkodzić nawet afera związana z wydatkowaniem środków na budowę dróg.

Autor/źródło: NEWSERIA